„Wirus wywołujący AIDS wciąż szerzy się gwałtownie w wielu częściach świata, szczególnie w Azji i na południu Afryki, szybko też przybywa chorych” — donosi dziennik The New York Times. Jak wskazują dane zebrane przez Wspólny Program Narodów Zjednoczonych do Spraw HIV-AIDS, w roku 1995 objawy choroby wystąpiły u około 1,3 miliona osób, co w porównaniu z rokiem ubiegłym stanowi 25-procentowy wzrost. Ocenia się, że na świecie liczba dorosłych zakażonych HIV wynosi obecnie 21 milionów, a jakieś 42 procent to kobiety. Każdego dnia zaraża się kolejnych 7500 osób. Nosicielami jest także kilka milionów dzieci. Od zarażenia do pojawienia się poważnych symptomów chorobowych mija około dziesięciu lat. Z raportu Narodów Zjednoczonych wynika, iż w roku 1995 na choroby towarzyszące AIDS zmarło 980 000 osób, a w roku 1996 ich liczba podskoczy do 1 120 000. Ostatnio wirus szeroko rozprzestrzenia się na południu Afryki oraz w Indiach, a wkrótce to samo stanie się prawdopodobnie w Chinach i Wietnamie. W niektórych krajach afrykańskich zarażeni stanowią już od 16 do 18 procent mieszkańców. Niepokojące jest również to, że na świecie gwałtownie przybywa zainfekowanych młodych kobiet. Co trzecie urodzone przez nie dziecko również będzie nosicielem wirusa.
Według doniesień opublikowanych w gazecie Jornal do Brasil wzrost dziecka jest uwarunkowany nie tylko genetycznie. Jak zauważono, „podstawową rękojmią prawidłowego wzrostu jest właściwe żywienie”, po czym dodano, że nawet rodziny średnio zamożne często źle się odżywiają. „Innym zasadniczym czynnikiem sprzyjającym wzrostowi jest regularne zażywanie ruchu” — nadmienił profesor endokrynologii Amélio Godoy Matos. „Ponadto należy dbać o to, by dziecko spokojnie się wysypiało, gdyż hormon wzrostu jest wydzielany tylko podczas snu”. Na spowolnienie wzrostu mogą też wpływać problemy emocjonalne. Endokrynolog Walmir Coutinho twierdzi: „Wielogodzinne oglądanie telewizji, a zwłaszcza filmów przesyconych przemocą, negatywnie oddziałuje na sen dziecka i może hamować prawidłowy rozwój”.
Kiedy w roku 1986 woda w Jeziorze Galilejskim opadła do rekordowo niskiego poziomu, znaleziono łódź z czasów Jezusa. Od tamtej pory moczono ją w środku konserwującym, żeby zahamować proces niszczenia. Obecnie — donosi czasopismo National Geographic — łódź wyjęto i wystawiono w pobliżu miasta Magdala. „Ma około ośmiu metrów długości, była wyposażona w niewód i obsługiwana przez czterech wioślarzy oraz sternika” — opowiada Shelley Wachsmann, kierujący ekipą badawczą. Ponadto dodaje: „Do budowy użyto co najmniej siedmiu rodzajów drewna, w tym fragmentów starszych łodzi. Może to świadczyć o trudnościach ze zdobyciem drewna lub o wyjątkowym ubóstwie właściciela”.
W USA coraz większą popularnością cieszą się jednoosobowe motorówki, nazywane też skuterami wodnymi. Te małe łodzie osiągają prędkość nawet 100 kilometrów na godzinę, a zwrotnością przypominają motocykle. Niepokój budzi rosnąca liczba poważnych, niekiedy nawet śmiertelnych wypadków wśród użytkowników tych motorówek. Jak czytamy w gazecie The Wall Street Journal, najwyraźniej „aż 60% wypadków powodują ludzie, którzy wypożyczają skutery”. Chociaż większość zgodnie z przepisami używa kapoków, niejeden nie zna wodniackich zasad i pływa brawurowo. Przedstawiciel Straży Przybrzeżnej wyjaśnił, że „gdy motorówka się przewróci, płynąc z prędkością 80 kilometrów na godzinę, zetknięcie z wodą przypomina uderzenie w ścianę”.
„Natura wie najlepiej, co zrobić po wycieku ropy” — donosi czasopismo New Scientist. W roku 1978, gdy u wybrzeży Bretanii na północy Francji rozbił się tankowiec Amoco Cadiz, specjaliści obawiali się katastrofy ekologicznej. W pewnym rejonie lokalne władze zorganizowały sześciomiesięczną akcję usuwania tysięcy ton mułu i błota zanieczyszczonego ropą. Inna poważnie skażona okolica została nie tknięta. Po porównaniu obu obszarów okazało się teraz, że zespoły oczyszczające zabrały z terenów bagiennych zbyt dużo ziemi, toteż 39 procent roślinności nie zdołało się odrodzić. Natomiast w pasie pozostawionym swemu losowi fale morskie oczyściły muł tak dokładnie, iż obecnie jest tam 21 procent więcej roślin niż przed wyciekiem ropy. Tamtejsze bagna całkowicie się zregenerowały i od kilku lat nie widać żadnych śladów zanieczyszczeń.
Coraz więcej osób przeprowadza się do miast — informuje oenzetowska publikacja The State of World Population 1996 (Sytuacja mieszkańców świata w roku 1996). W ciągu dziesięciu lat liczba ludności miejskiej wzrośnie do 3,3 miliarda i będzie to mniej więcej połowa ogółu populacji, która prawdopodobnie osiągnie liczbę 6,59 miliarda. W roku 1950 ponad milion mieszkańców liczyły 83 miasta. Obecnie jest ich przeszło 280, a do roku 2015 liczba ta może się prawie podwoić. W roku 1950 tylko Nowy Jork zamieszkiwało więcej niż 10 milionów ludzi — teraz takich miast jest 14, a otwierające listę Tokio liczy sobie 26,5 miliona mieszkańców.
